Dodatki na bloga
MAPKA ODWIEDZIN
RSS
czwartek, 27 września 2012
Turkusowo

Turkus zawitał do mojego domu w postaci kanap i poduszek.

Potem przemalowałam na biało stolik od koleżanki i dorobiłam turkusowe koronkowe wzorki.

Stolik troszkę czekał na swoją kolej,bo nie mogłam dostać farby turkusowej w odcieniu jaki by mi pasował.W końcu postanowiłam ,że dam ją zrobić w mieszalniku farb i ...........mam.

Po malutku to moje wnętrze zmieni się w białe z elementami turkusu i .................różu,ale to tylko juz w dodatkach typu kwiaty,świeczki.....

Teraz jak gdziekolwiek idę,czy do sklepu czy do zwykłego lumpka to od razu sprawdzam czy nie ma czegoś co mi się przyda,co mogę przemalować czy może zminić np.poszwę w obrus lub zasłonkę.

Wiem,że można wynaleźć różne cudeńka za grosze,ale na razie nie mam zbytnio do nich szczęścia.

Teraz zdjecia:

df

ews

war

dra

Na zdjęciach z kanapami stolik jeszcze nie przemalowany i  brakuje dekoracji na półce...

 

Nosi mnie,idę poszukać co można by tu przemalować,a może przestawię meble...........?!

10:19, ateczka1304
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 24 września 2012
Jesień czyli urodziny pierworodnego

Kolejna pora roku,w której dniu pierwszym nastąpiły urodziny pierworodnego.

Moje dziecię skończyło juz 21 lat.....czas naprawdę zasuwa.....

Pamiętam jak leżałam przed porodem w szpitalu z zatruciem ciążowym,jak lekarka zaleciła mi wypić olej rycynowy i popić najmocniejszą kawą jaką tylko uda mi sie wypić,a potem wziąść ciepły prysznic.Wszystko to miało przyspieszyć poród.Okazało się,że w szpitalu.................nie ma olejku rycynowego i mąż przywoził z miasta.

Dziewczyny z sali zrobiły mi kawę wsypując pół szklanki proszku ( sypana,nie rozpuszczalna)kawy.

Wypiłam kieliszek  ( taki,w którym pielęgniarki podają lekarstwa) olejku i popiłam kawą,fujj,jakie to niedobre,no ale kto normalnie pija olej?!

Długo nie trwało jak się zaczęły rewolucje....ale i skurcze także.To było pod wieczór.

Nocka pół na pół spana,bo już skurczybyki trochę dokuczały,a rano na ostatnie ktg i na porodówkę.

Ten poród był najlżejszy ( z wszystkich czterech),mimo,że od pierwszego skurczu do urodzenia dziecka trwał najdłużej to był najmniej bolesny.

Kuba urodził sie 23 września 1991 roku o godzinie 10:30 w WZS w Toruniu na Bielanach z wagą 4300g.

Jeszcze wtedy nie można było rodzić z mężem  tak bez niczego.Trzeba było wspólnie ukończyć szkołę rodzenia i wykupić jakąś cegiełkę.

Maluszki leżały na osobnej sali,a dowożone były do mam na karmienie "dyliżansem"......to taki pojazd dwupiętrowy z zagłębieniami,w których leżały noworodki.Kiedy przychodziła pora karmienia z daleka było słychać odgłos dyliżansu i płaczących maluszków.

 

No tak 21 lat minęło,Kuba zdał maturę,pracuje,ma plany na przyszłość.....i doczekał się trójki rodzeństwa.

U nas jesień zaczyna się urodzinami pierworodnego dziecka....

 

 

09:26, ateczka1304
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3